Jak wykonać ręczną aktualizację WordPress
Najnowsza wersja WordPress 2.9 ukazała się 2 tygodnie temu, a już jest szykowana kolejna 2.9.1. Od momentu kiedy w silnik WP została wbudowana funkcja automatycznej aktualizacji, wykonanie jej stało się banalnie proste. Niestety nie zawsze wszystko przebiega tak jak powinno – możemy spotkać się z problemami po instalacyjnymi(WordPress 2.9 – problem z zaplanowanymi wpisami), a nawet niemożliwością wykonania automatycznej aktualizacji(Problem z automatyczna aktualizacja WordPress). W takich przypadkach możemy zawsze wykonać ręczną (manualną) aktualizację WordPress.
Poniższą instrukcję możemy wykorzystać również do innych celów. W przypadku kiedy nasza automatyczne aktualizacja nie powiodła się, lub błędy które po niej występują uniemożliwiają pracę na blogu, możemy wykonać tzw. instalację wsteczną (downgrade). Jest to zainstalowanie poprzedniej działającej wersji WordPress np. kiedy wersja 2.9 nie działa, możemy wykonać instalację wsteczną do 2.8.6.
Przed wykonaniem instalacji ręcznej (jak i automatycznej) należy wykonać kopię bezpieczeństwa bazy danych (można skorzystać z pluginu WP-DB-Backup).
1. Potrzebna będzie oczywiście najnowsza wersja WordPress, którą pobieramy z wordpress.org i wypakowujemy wszystkie pliki do katalogu np.”nowy wordpress”.
2. Wyłączamy wszystkie aktywne pluginy.
3. Logujemy się na serwer korzystając z klienta FTP i kopiujemy na dysk lokalny następujące pliki i katalogi:
- .htaccess
- robot.txt (jeśli z takiego korzystamy)
- wp-config.php
- katalog wp-content (patrz uwagi poniżej)
Katalog wp-content zawiera w sobie między innymi katalogi themes, plugins, uploads, (tylko te katalogi należy skopiować) w nich znajdują się w kolejności tematy, pluginy, i pliki które wykorzystaliście w swoich wpisach.
4. Po skopiowaniu powyższych plików kasujemy z serwera wszystkie pliki i katalogi, z katalogu gdzie zainstalowany był wordpress.
5. Przesyłamy na serwer wszystkie pliki nowej wersji WP z katalogu “nowy wordpress” (patrz punkt 1), a następnie pliki skopiowane w punkcie 2 (.htaccess, robot.txt, wp-config.php)
6. Przechodzimy do katalogu wp-content na serwerze, a następnie kopiujemy/nadpisujemy do niego katalogi które skopiowaliśmy w punkcie 2 (themes, plugins, uploads) z katalogu wp-content
7. Przejdź do http://twoja-domena.pl/wp-admin/upgrade.php i wykonaj aktualizację bazy (wszystko sprowadza się do kliknięcia przycisku “uaktualnij WordPress”.
8. Uaktywnij temat z którego korzystałeś wcześniej, oraz włącz pluginy.
W przypadku kiedy chcemy wykonać “instalację wsteczną” wykonujemy wszystkie powyższe kroki, lecz zamiast najnowszej wersji WP pobieramy wersję wcześniejszą z http://pl.wordpress.org/releases/#older z niej korzystamy w kroku 5.
Zdaję sobie sprawę że powyższy opis może wydawać się “zagmatwany”, szczególnie dla mniej doświadczonych użytkowników. Jeśli uważacie, że bardziej przystępną formą przedstawienia ręcznej aktualizacji będzie screencast dajcjie mi znać w komentarzach.
Wpis powstał na podstawie: codex.wordpress.org, oraz własnych doświadczeń autora.
Podobne wpisy:
- Problem z automatyczną aktualizacją WordPress?Jak twierdzą niektórzy (WordPress 2.9 May Arrive Pretty Soon), nowej wersji...
- WordPress 2.8 – problemy po aktualizacjiOd momentu pojawienia się wersji 2.8 mineło już kilka dni,...
- Wordpress 2.9.1Ukazała się nowa wersja WordPress 2.9.1 (WordPress Blog). W związku...
- Aktualizacje tematów WordPress – Easy Theme UpgradesCzy kiedykolwiek uaktualniałeś temat który używasz na blogu? Możliwe że...
- Nowe możliwości w WordPress 2.9 – część 2Jako że ukazała się wersja RC1 WordPress 2.9 finalna WordPress...








Prowadzisz firmowego bloga? Twoja firma szuka pracowników? Z pomocą pluginu Job Manager będziesz mógł z łatwością zarządzać ofertami pracy w twojej firmie.
Niektóre z możliwości:
kategorie dla różnych działów
wyświetlanie ogłoszeń w konkretnych przedziałach czasu
prosty panel administracyjny
zgłoszenia mogą być wysyłane wprost przez stronę z wykorzystaniem formularza
zaawansowane filtrowanie ogłoszeń
zarządzanie kontakt z osobami starającymi się o pracę
prosty interfejs do przeglądania [...]
Czy te same zasady obowiązują WP MU?
Nie korzystałem jeszcze WP MU, choć kilka razy już się do tego zabierałem… Z tego co znalazłem tutaj: codex.wordpress.org to jest to prawie identyczne.
W tytule powinno być chyba “ręczną aktualizację” :)
Dziękuję za szybką reakcję :-) już poprawione. Tekst był sprawdzany dwa razy, a tytuł pozostał ze szkicu…
Pamiętam, że pierwsze 4 apdejty też tak robiłem. Potem zacząłem rezygnować najpierw z wyłączania pluginów a potem backupa (jak to mawia mój szef robiąc arcyryzykowną operację na arcyważnym serwerze w arcyważnej chwili – ‘backupy są dla frajerów… hm… ups’). I szczerze mówiąc nic mi się aż tak nigdy nie wywaliło. Vivee już leci od września 2007, więc zmian wersji troszkę przetrwał (RC też czasem były) i w tym czasie ani razu problemu nie było. Jak do tego doliczymym jeszcze zmiany hostingów to naprawdę trzeba pogratulować ludkom z Automattic za stworzenie wręcz kuloodpornego kodu.
Szczerze mówiąc – to osobiście też nie wyłączam pluginów, z tego co gdzieś, kiedyś czytałem może to sprawić problem w przypadku wtyczek które korzystają z katalogów “cache”. Co do kopi bezpieczeństwa, to ja słyszałem tekst kolegi (z którym kiedyś pracowałem) do przysłego docenta który stracił całą pracę doktorską – “tylko twardziele nie robią backupów” ;-)
:-) także nigdy nie wyłączam żadnych wtyczek, a bkup dzięki pluginowi robi się sam – mój blog jest mały więc utrata danych to raczej jak to się teraz mówi “mały Pikuś”
[...] aktualizacji ręcznie. Szczegółową instrukcję aktualizacji ręcznej Wordpress znajdziecie tutaj. Categories: Blog, Internet Tags: aktualizacje, Wordpress var nk_wg = [...]
Witam.
Mam prośbę-czy mógłbyś zrobić to używając screenów? Jestem totalnym laikiem – z opisu nie do końca wiem jak to zrobić a nie chcę aby blog totalnie się posypał. Obecnie działam na wersji 2.9 jednak po jej instalacji jakakolwiek automatyczna aktualizacja i dodawanie wtyczek jest niemożliwe – zawsze otrzymuję komunikat “Nie można było skopiować pliku /public_html/blog/wp-content/upgrade/wp-followme.2.0.4/wp-followme/js/hv.png”
Czy mógę prosić Cię o pomoc w tej sprawie.
Pozdrawiam
Arek
[...] dwa przeszedłem do ręcznej aktualizacji bloga (tutorial). Później aktywowałem wtyczkę po wtyczce i sprawdzałem czy wszystko działa poprawnie. [...]
Wielkie dzięki, właśni powyższym postem uratowałeś mi życie :), postępowałem zgodnie z powyższym i w pełni wszystko się udało. Niestety automatyczna aktualizacja nie poszła tak jak trzeba i… wiecie sami… “error”
Pozdrawiam,
Darek
Mi ten problem pojawił się sam z siebie – nie przy aktualizacji.
Spróbowałem wszystkich wspomnianych opcji i nie pomogło.
Administrator podwyższył mi limit pamięci dla php. Nie pomogło.
Nie mogę się zalogować do panelu, więc wyłączyłem wszystkie wtyczki przez myPhp admin. Nie pomogło.
Jak ktoś podrzuci skuteczną metodę ocali mnie przed osiwieniem ;-)
Bardzo dziękuję za ten artykuł, dokonałem przed chwilą pierwszej aktualizacji według wskazówek tutaj zawartych i wszystko przebiegło bez większych problemów (przynajmniej na razie wszystko działa jak należy).
Googlując za ręczną aktualizacją, natrafia się na same płacze i lamenty tych, którym się nie powiodło.Co gorsze, sposób ich wysławiania, wskazuje, że raczej wiedzieli co robić, jak postępować. To skutecznie zniechęca przed próbą wysypania swej strony.
Korzystam ze starej wersji 2.5.1. “Webmasterka” skutecznie odradzała wszelkie aktualizacje, niechętnie wprowadzała zmiany. Skutek taki, że webmasterką jestem ja, radzę sobie świetnie, blog jest odświeżony, odkurzony, wychuchany ale… ale od początku nosi w sobie masę błędów a za aktualizację na boga boję się wziąć.
Przytaczacie sobie anegdoty o kopiach, poprawiacie stylistykę w tytule… Dla kogo jest ten post? Czyż nie dla amatorów, dla laików, dla ludzi szukających pomocy?
Wolałabym odpowiedź na pytanie Arka, wolałabym info, czy i kto ze znawców tematu podejmuje się o d p ł a t n i e dokonywać tego typu zmian.
Ech… pozdrawiam.
Mi też się nie udało zaktualizować. Dobrze że zachowałem starą wersje bo zaktualizowana całkiem się wysypała.
Pozdrawiam